Super dowcipy w sieci
Codziennie aktualizowana baza dowcipów na różne tematy.

Humor - strona 2

wstecz<<  >>dalej

- Dzień dobry, klaso. Nazywam się Wojciech Kowalski - przedstawia się uczniom nowy nauczyciel. - A wy?
- A my nie! - chórem odpowiada cała klasa.

Policjant zatrzymuje jadący zygzakiem samochód, po czym mówi do kierowcy:
- Musimy zrobić próbę alkoholu!
- Nie ma sprawy. Do której knajpy idziemy?

Co mówi student prawa po seksie bez zabezpieczenia do swojej dziewczyny?
- Nie udowodnisz mi tego!

Przychodzi para małżeńska do lekarza i pyta się:
- Panie doktorze jak się robi dzieci?
Na to doktor:
- Nie jestem w tym doświadczony ale na początek róbcie to jak te pieski za oknem.
Para przyszła ponownie:
- No i jak? pyta się doktor
- No na początku się wstydziliśmy, ale teraz robimy to na każdym trawniku!

Szczyt bezpłodności:
lat stosunków z ZSRR i nic.

Masztalski kupił buty i na drugi dzień przychodzi z reklamacją:
- Pani, te buty są tak niewygodne i źle zrobione, że nie da się w nich chodzić.
- Niech pan nie narzeka, panie Masztalski - mówi kierowniczka. - Pan ma tylko jedną taką parę, a my mamy trzysta...

Lalka nie była lalką, tylko w &#;Lalce" grała lalkę.

"Strzelał chorzowianin, choć ten przymiotnik dotyczy tylko przynależności klubowej Surmy, który nadal mieszka w Krakowie."

Andrzej Zydorowicz, TVP

Maxim');

Jakie są trzy najszczęśliwsze lata z życia blondynki?
Ósma klasa, ósma klasa, ósma klasa.

Kościół przy drodze. Stoi dwóch księży. Piszą na wielkiej tablicy:
"KONIEC JEST BLISKI! ZAWRÓĆ, NIM BĘDZIE ZA PÓŹNO!"
Podczas, gdy piszą już ostatnią literę, zatrzymuje się samochód. Wychodzi z niego kierowca i mówi:
- Zostawcie nas w spokoju, wy religijni fanatycy!
Wsiada z powrotem do samochodu, odjeżdża, po czym słychać wielki huk... Duchowni patrzą na siebie i jeden mówi:
- Eeee... może po prostu napisać "Most jest zniszczony", co?...

Melchior Wańkowicz opisał bitwę o kasyno, zwane ''Monte''.


Noc poślubna:
- Kochanie dużo było ich przede mną?
Mija kwadrans, ona milczy...
- Kochanie gniewasz się na mnie?
- Cicho... Liczę...

mirex');

Hrabia budzi się rano i widzi na śniegu napis: "Hrabia to idiota"
Wkurzony woła Jana i pyta:
- Kto to zrobił!!!
- Zaraz sprawdzę, jaśnie panie
Po chwili wraca Jan i mówi
- Mocz ogrodnika a pismo pani hrabiny.

olcia');

Starsze małżeństwo układa się do snu. Babcia mówi:
- dziadek, otwórz okno, bo jest strasznie duszno.
- to ty otworz ja nie mam sil.
- dziadek, no, proszę cie!
Dziadek się zdenerwował i rzucił drewniakiem wybijając szybę. Babcia zaciągnęła się świeżym powietrzem i zasnęła. Rano wstają a tam... szyba w regale wybita!

kkarolina');

Jak mężczyzna może najszybciej popełnić samobójstwo?
- Skacząc ze swojego EGO na swoje IQ.

Widemko');

Przychodzi blondyn do lekarza i mówi:
- Panie doktorze mam IQ i nie mam żadnych znajomych.
- Nie ma pan znajomych, bo nie ma pan z nimi o czym rozmawiać. Proponuje panu wyciąć % mózgu.
- Dobra.
tygodnie po operacji przychodzi Blondyn do lekarza:
- Panie lekarzu świetnie! Mam znajomych, mam o czym rozmawiać, ale może by tak wyciąć jeszcze z % mózgu.
- Dobra.
tygodnie po operacji przychodzi Blondyn do lekarza:
- Panie lekarzu, jest super!!! Mam znajomych, kochanki, przyjaciół, pijemy, palimy, orgie!!! Ale możeby tak jeszcze z % mózgu mi wyciąć?
- OK.
Przychodzi blondyn po tygodniach:
- I jak jest teraz?
- No, trochę gorzej...
L: A co się stało? Nie ma pan znajomych?
- Mam. Dalej orgie, dalej picie, palenie, kochanki, przyjaciele, kumple...
- To o co chodzi?
- Mam okres.

Widemko');

Nad jezioro przyjeżdża facet w złotym samochodzie, wyciąga ze złotego bagażnika złotą wędkę i złoty ponton. Pompuje złoty ponton złotą pompką i w końcu wypływa na jezioro i zarzuca złotą wędkę. Po pewnym czasie złoty spławik zanurza się, a facet wyciąga złotą rybkę. Tak mała jest i mizerna, że postanawia ją wyrzucić, jednakże rybka w ostatniej chwili mówi do niego:
- A co z trzema życzeniami?
- No dobra, mów!

Dlaczego kobiety maja dostep do wyższej edukacji?
- Od kogos trzeba kserowac notatki.

 

Dobry humor na dzień dobry.

Kto z nas nie lubi dowcipów. Słuchamy ich wszyscy ale niestety, nie wszyscy mają dar ich opowiadania.

Dlatego osoby które znają dużo dowcipów, potrafią błyskawicznie dobrać odpowiedni do sytuacji dowcip, a do tego umieją go opowiedzieć we właściwy sposób, są duszą każdego towarzystwa.

Wszyscy lubimy dowcipy nawet jeżeli wprost się do tego nie przyznajemy. Biorąc pod uwagę jak wielka jest różnorodność dowcipów, każdy znajdzie coś dla siebie. Coś, co go rozbawi, rozweseli, wywoła uśmiech na twarzy, przynajmniej na chwilę pozwoli oderwać się od codziennych trosk i obowiązków.

Dowcip to powiedzenie zawierające treść komiczną, pobudzające do śmiechu, anegdota, żart, krótka forma humorystyczna, służąca rozśmieszeniu słuchacza. Naukowo to ogólnie mówiąc po wysłuchaniu czy przeczytaniu dowcipu, słuchacz, w którego świadomości zachodzi proces intelektualno-uczuciowy percepcji tego dowcipu, otrzymuje bodziec, wywołujący reakcję fizjologiczną - śmiech...

Człowiek dowcipny, jest zdolny do spostrzegania, wychwytywania śmiesznych cech, stron, zjawisk, zdarzeń i ludzi oraz przedstawiania ich w zabawny sposób. Ciężki dowcip to dowcip niezręczny, który właściwie nie jest dowcipem, z którego trudno się śmiać a raczej wprowadzający zażenowanie w towarzystwie.

Słowotwórstwo, to obszerna lingwistycznie kategoria która może przejawiać się w dwóch zabiegach: albo przez łączenie dwóch wyrazów, tworząc nowe słowo, lub zastosowanie dekompozycji wyrazu. Żarty te bazują na odstępstwu od normy, ale zarazem są - logicznie rozumując - sensowne, umotywowane, ale po prostu nie pasują, np. "dżentelmenażeria", "olimpijaństwo", "Odyseusz - król Itaki i owaki", "uczę-szczać", "umie-szczać".


 
 

Tylko na tej stronie codziennie aktualizowane dowcipy. Najlepsza strona w sieci.
rezydencje | wiedza | antywirus | madera sierpień 2012 | remonty Poznań